Jakiś czas temu na rynku pojawiło się Aerodrums. Firma z Liverpoolu stworzyła coś na zasadzie wirtualnej perkusji. Siadasz przed kamerą z lampą podłączoną do komputera, zakładasz odblaski na stopy, a na pałeczkach zainstalowane odblaskowe główki. Program przetwarza odbite światło od „czujników” czego efektem jest uderzenie w bęben lub talerz.
Pierwszy kontakt z tym urządzeniem wywołuje zdumienie i zarazem uśmiech na twarzy. Człowiek zaczyna się zastanawiać czy to Matrix wkroczył już w świat perkusji? Czy to początek schyłku żywych instrumentów? Może niedługo koncerty będą odbywały się bez backline’u, a może to tylko dobra zabawa bo o ćwiczeniu tu raczej nie ma mowy ze wględu na brak odbicia pałki.
Oceńcie sami. Namacalnie można sprawdzić i kupić ten wymysł w Avant Drum Shop.